Jak przechowywać mydło w kostce, żeby się nie rozmiękało?

Jak przechowywać mydło w kostce, żeby się nie rozmiękało?

Jak przechowywać mydło w kostce, żeby się nie rozmiękało?

Barwne i pachnące kostki mydła naturalnego – w tym roślinne mydła marsylskie z oliwą, tradycyjne syryjskie Aleppo czy glicerynowe półprzezroczyste kostki – wracają do łask jako przyjazna środowisku alternatywa dla mydeł w płynie. Jednak aby w pełni cieszyć się ich zaletami, trzeba wiedzieć jak je przechowywać. Niewłaściwie odłożona kostka potrafi rozmięknąć, rozmoczyć się i zamienić w mało estetyczną mazistą masę. Poniżej przedstawiamy poradnik przechowywania mydła w kostce, dzięki któremu każda kostka posłuży długo, zachowa twardość oraz piękny zapach. Porady te są uniwersalne – sprawdzą się dla mydeł naturalnych, roślinnych, glicerynowych, marsylskich i Aleppo – niezależnie od tego, czy używasz mydła przy umywalce, pod prysznicem, w podróży czy przechowujesz zapas w szafie.

Dlaczego mydło w kostce rozmięka?

Przyczyną rozmiękania mydła jest przede wszystkim nadmiar wilgoci i brak możliwości wyschnięcia. Naturalne mydła rzemieślnicze nie zawierają syntetycznych utwardzaczy, dlatego gdy pozostają w wodzie lub stale mokrym otoczeniu, szybko miękną. Innymi słowy – kostka nie powinna stać w wodzie ani leżeć w kałuży na mydelniczce. Jeśli pomiędzy użyciami mydło nie ma szans obeschnąć, z czasem traci swoją twardość i zaczyna się rozpuszczać. Dodatkowym czynnikiem jest brak cyrkulacji powietrza – gdy mydło trzymamy w szczelnie zamkniętym pojemniku lub w bardzo wilgotnej przestrzeni, woda nie odparowuje, a kostka pozostaje miękka.

Warto również wiedzieć, że mydła glicerynowe są szczególnie podatne na chłonięcie wilgoci z otoczenia. Gliceryna jest humektantem, który chłonie wodę z powietrza – w warunkach wysokiej wilgotności taka kostka może wręcz „spocić się” od drobnych kropel i z czasem rozmięknąć. To samo dotyczy naturalnych mydeł bogatych w glicerynę roślinną – przy dużej wilgotności powietrza lub w ciepłe dni mogą pokrywać się lepkim filmem.

Konsekwencje rozmięknięcia mydła są nie tylko estetyczne. Miękka, rozmiękła kostka zużywa się znacznie szybciej (mydło „ucieka” nam dosłownie w wodę), a na jej powierzchni mogą rozwijać się drobnoustroje w zastanej wodzie. Na szczęście, odpowiednie przechowywanie łatwo zapobiega tym problemom. Kluczem jest ograniczenie stałego kontaktu mydła z wodą oraz zapewnienie mu dostępu powietrza do wyschnięcia. Poniżej omawiamy sprawdzone sposoby na to, by mydło w kostce zachowało formę i twardość od pierwszego do ostatniego użycia.

Przechowywanie mydła przy umywalce

Przy umywalce mydło jest używane do mycia rąk, więc ma częsty kontakt z wodą, ale zwykle nie jest ciągle oblewane (jak pod prysznicem). Mimo to, nawet tutaj należy zadbać, by po użyciu mydło nie pozostawało w wodzie. Najlepszym rozwiązaniem jest odpowiednia mydelniczka z odpływem wody. Wybierając podstawkę na mydło, zwróć uwagę, czy ma otwory lub rowki odprowadzające wodę. Dzięki nim nadmiar wody spłynie z dala od kostki, a powietrze swobodnie dotrze do mydła, umożliwiając jego szybkie wyschnięcie. Mydelniczki drewniane (np. z bambusa czy drewna tekowego) lub ceramiczne z wypustkami sprawdzają się znakomicie – są trwałe i łatwe do utrzymania w czystości, a przede wszystkim zapewniają mydłu suchy „azyl” między użyciami.

Unikaj gromadzenia się wody pod mydłem. Jeśli używasz ozdobnego talerzyka, podstawki bez odpływu lub muszli jako mydelniczki, to również możesz bezpiecznie na niej kłaść mydło, ale musisz zachować czujność. Upewnij się, że na dnie naczynia nie zbiera się woda, w której kostka mogłaby leżeć i powoli się rozpuszczać.. Najlepiej po każdym myciu odłożyć mydło osuszone – wystarczy opłukaną kostkę delikatnie otrzeć z nadmiaru wody (np. dłonią lub kawałkiem papierowego ręcznika), zanim odłożysz ją na podstawkę.. Dzięki temu usuniesz kałużę mydlaną, która często pozostaje na mydelniczce. Dobrym pomysłem jest także położenie na spodzie mydelniczki odrobiny materiału chłonnego, np. małej gąbeczki lub kawałka lnianej ściereczki, który wchłonie nadmiar wody. Pamiętaj jednak, by taki podkład również regularnie płukać lub wymieniać – musi pozostawać czysty i suchy, by spełniał swoją rolę.

Dzięki tym prostym zabiegom mydło przy umywalce pozostanie twarde, higieniczne i wydajne. Dodatkową korzyścią jest zachowanie zapachu – sucha kostka lepiej utrzymuje swój aromat niż rozmokła. Warto więc uczynić z odkładania mydła na suchą mydelniczkę stały nawyk domowników.

Przechowywanie mydła pod prysznicem

W kabinie prysznicowej lub wannie mydło ma najtrudniejsze warunki – łatwo może leżeć w strugach wody lub w kałuży na brzegu wanny. Tutaj typowa mydelniczka stojąca może nie wystarczyć. Oto kilka sposobów, by kostka w prysznicu nie zamieniła się w galaretkę:

  • Zawieszenie mydła na sznurku. Mydło zawieszone w przewiewnym miejscu szybko obsycha i nie ma kontaktu z wodą między użyciami. Wiele naturalnych mydeł jest dostępnych w formie ze sznurkiem (np. popularne mydła marsylskie bywają sprzedawane w dużych kostkach z przewleczonym sznurkiem). Jeśli Twoje mydło nie ma fabrycznie otworu, możesz samodzielnie wykonać małą dziurkę w kostce (najlepiej na środku, przez całą szerokość) i przewlec przez nią kawałek naturalnego sznurka (bawełnianego, lnianego, jutowego itp.). Tak przygotowaną kostkę zawieś na haczyku wysoko, z dala od strumienia wody – np. przy baterii prysznicowej lub na osobnym wieszaczku. Dzięki temu mydło nie będzie narażone na ciągłe działanie wody i spokojnie wyschnie między kąpielami. To prosty, a bardzo skuteczny sposób – nawet duża kostka (np. Aleppo) wyschnie równomiernie zawieszona na powietrzu.

  • Woreczki i saszetki na mydło. Alternatywą dla samego sznurka jest woreczek na mydło wykonany z przewiewnej tkaniny (np. siateczki, lnu, juty) ze ściągaczem do zawieszenia. Mydło można trzymać w takim woreczku przez cały czas – podczas mycia namaczasz i pocierasz w dłoniach woreczek z mydłem w środku. Materiał działa wtedy jak myjka: wytwarza pianę, delikatnie masuje skórę i zapewnia peeling (zwłaszcza jeśli to szorstka juta). Po umyciu wystarczy wypłukać pianę, lekko wycisnąć woreczek z mydłem i powiesić go do wyschnięcia. Oddychający materiał sprawia, że kostka szybko schnie, nie traci kształtu, a jednocześnie nie musisz jej wyjmować z woreczka przy kolejnym myciu. Co ważne, wybieraj woreczki z naturalnych włókien – len, bawełna czy juta są odporne na wilgoć i ograniczają rozwój bakterii, w przeciwieństwie do tworzyw sztucznych. Taki lniany czy jutowy woreczek to ekologiczny gadżet, który uprzyjemnia korzystanie z mydła w kostce i przedłuża jego żywot.

  • Mydelniczki i uchwyty ścienne. Ciekawym rozwiązaniem do prysznica są magnetyczne uchwyty na mydło przytwierdzane do ściany. Składają się one z przyssawki lub mocowania z magnesem oraz metalowej wkładki, którą wciska się w kostkę. Mydło „wisi” przypięte magnetycznie w powietrzu – dzięki temu ocieka z niego woda, a kostka schnie równomiernie ze wszystkich stron, nie zajmując przy tym miejsca na półce. Inną opcją są wiszące mydelniczki do zawieszenia na kranie lub drążku – często mają formę plastikowego lub metalowego koszyczka z otworami. Ważne, by także w takim koszyczku nie zalegała woda (musi mieć odpływ). Upewnij się, że po zakończeniu kąpieli nie zostawiasz mydła w zagłębieniu, w którym stoi woda – niezależnie od rodzaju uchwytu. Zawsze można kostkę lekko otrzepać z wody i odłożyć tak, by miała dostęp powietrza.

Pod prysznicem najlepiej sprawdzają się właśnie rozwiązania „wiszące” lub stojące wysoko, tak aby woda spływała z mydła i nie zalewała go od spodu. Stosując powyższe metody, nawet miękkie z natury mydła (np. bogate w glicerynę czy delikatne mydła oliwkowe) zachowają twardość. Pamiętaj, że kluczowy jest przewiew – po kąpieli warto przewietrzyć łazienkę lub uchylić kabinę, by wilgoć odparowała, a razem z nią woda z Twojej kostki mydła.

Przechowywanie mydła w podróży

Jak zabrać ulubione mydło w kostce na wyjazd, żeby się nie rozpaćkało w kosmetyczce? To częste pytanie miłośników naturalnych kosmetyków. Mydła w kostce świetnie sprawdzają się w podróży (są lekkie, wydajne i nie podlegają ograniczeniom płynów w bagażu podręcznym), trzeba je jednak odpowiednio spakować. Oto garść porad:

  • Wybierz szczelne opakowanie z ociekaczem. Najlepsza będzie specjalna mydelniczka podróżna lub puszka na mydło, wyposażona w wewnętrzną tackę z otworami czy żeberkami. Taki futerał z ociekaczem pozwoli wodzie odciec od spodu kostki, nawet gdy zamkniesz pudełko. Na rynku są dostępne aluminiowe puszki podróżne z wyjmowanym sitkiem – są lekkie, trwałe i zabezpieczają mydło przed zabrudzeniem reszty bagażu. Jeśli nie masz dedykowanego etui, możesz wykorzystać np. pojemnik po kremie lub żywności, byle był dość duży na mydło. Ważne, abyś nie wkładał do niego ociekającej kostki – najpierw daj mydłu obeschnąć lub umieść w pudełku coś, co wchłonie wodę.

  • Osusz mydło przed zamknięciem. To fundamentalna zasada: po użyciu na wyjeździe zawsze wysusz kostkę przed schowaniem. Jeśli warunki na to pozwalają, pozostaw mydło na chwilę na powietrzu (lub nawet na słońcu), by odparowała z niego wilgoć. Gdy się spieszysz, przynajmniej odciśnij kostkę w papierowym ręczniku. Nie zamykaj szczelnie mokrego mydła w plastikowym pudełku, bo zostanie tam uwięziona woda. Lepszym rozwiązaniem jest pozostawienie pudełka nieco uchylonego na czas transportu (o ile to możliwe), albo zastosowanie wspomnianej tacki ociekowej. Dzięki temu nawet w zamknięciu mydło ma szansę obeschnąć, zamiast zamienić się w miękką pulpę podczas podróży.

  • Zastosuj chłonny podkład. Sprytnym trikiem jest włożenie do pojemnika z mydłem odrobiny chłonnego materiału – może to być złożony kawałek papierowego ręcznika, mała bawełniana ściereczka albo nawet cienka gąbeczka. Taki podkład wchłonie nadmiar wody z kostki w trakcie transportu. Pamiętaj jednak, by co jakiś czas go wykręcić lub wymienić, bo gdy nasiąknie, przestanie spełniać swoją rolę. Dzięki temu prostemu zabiegowi zabezpieczysz mydło przed rozmakaniem nawet w trudniejszych warunkach (np. na kempingu, gdy pakujesz wilgotne jeszcze mydło do plecaka).

  • Odetnij tylko potrzebny kawałek. Jeśli wyjeżdżasz na krótko, nie musisz zabierać całej kostki. Wiele mydeł (zwłaszcza marsylskie czy Aleppo, sprzedawane w dużych blokach) można pokroić nożem. Utnij kawałek odpowiadający Twoim przewidywanym potrzebom na wyjazd – resztę zostaw w domu. Dzięki temu w podróży łatwiej dosuszysz mniejszy fragment mydła, a nawet jeśli przypadkiem go zgubisz czy rozpuścisz, pozostała część kostki w domu zostanie nienaruszona. To także dobry sposób, by zaoszczędzić miejsce w kosmetyczce.

Podsumowując, transportując mydło w kostce, zadbaj o suchość i wentylację tak samo jak w domu. Wtedy nawet daleko od domu będziesz cieszyć się swoją ulubioną kostką w świetnej formie, bez przykrych niespodzianek po otwarciu mydelniczki w hotelu.

Przechowywanie zapasów mydła (suszenie i sezonowanie)

Wielu z nas lubi mieć zapas ulubionych mydeł – czy to dlatego, że trafiliśmy na świetną promocję, czy po prostu chcemy mieć różne rodzaje na zmianę. Jak przechowywać kostki, których aktualnie nie używamy, aby nie straciły swoich właściwości i nie rozmiękły zanim w ogóle trafią do mydelniczki?

Przede wszystkim zadbaj o suche, chłodne i zacienione miejsce. Zapasowe kostki najlepiej trzymać z dala od wilgoci, np. w szufladzie lub szafce w łazience czy sypialni, gdzie panuje względna suchość. Pozostaw je w oryginalnych opakowaniach producenta lub owiń w pergamin czy bibułkę – papier pozwala mydłu „oddychać”, pochłania ewentualne śladowe ilości wilgoci, a jednocześnie chroni przed kurzem. Unikaj natomiast owijania mydła folią spożywczą na dłuższy czas, bo zamyka ona wilgoć przy kostce. Wyjątkiem może być sytuacja, gdy przechowujesz mydła glicerynowe w bardzo wilgotnym klimacie – te warto owijać szczelnie folią lub trzymać w zamkniętym pojemniku, aby ograniczyć im dostęp powietrza i zabezpieczyć przed „poceniem się” gliceryny. Generalnie jednak większość naturalnych mydeł lepiej czuje się w lekkim przewiewie niż w hermetycznym zamknięciu.

Dobrym miejscem na przechowywanie zapasu mydła jest np. szafa lub komoda z bielizną. To stara sztuczka naszych babć – włożyć zapasowe mydełka między ubrania. Naturalne mydła często intensywnie i pięknie pachną olejkami eterycznymi, więc pełnią rolę saszetek zapachowych: nadadzą ubraniom świeży, przyjemny aromat. Jednocześnie w szafie zwykle jest sucho i ciemno, co służy dojrzewaniu mydła. Szczególnie mydła marsylskie (oliwkowe) lub mydła z Aleppo dobrze znoszą długie leżakowanie – można je przechowywać miesiącami, a nawet latami, bez szkody dla ich jakości. Wręcz przeciwnie, wiele mydeł zyskuje na tym procesie.

Sezonowanie mydła – bo tak nazywa się fachowo długie suszenie i dojrzewanie kostek – to praktyka stosowana od wieków. Tradycyjne mydła z Aleppo są suszone minimum 9 miesięcy, a często nawet 2–3 lata zanim trafią do sprzedaży. W tym czasie kostka traci wilgoć, twardnieje i zachodzą w niej reakcje chemiczne poprawiające właściwości myjące i pielęgnacyjne. W warunkach domowych również możemy poddać mydła procesowi sezonowania. Wystarczy zostawić nowo zakupioną kostkę na kilka tygodni w suchym, przewiewnym miejscu, aby jeszcze bardziej stwardniała i stała się odporna na rozpuszczanie. Taka „przeleżana” kostka mydła starcza nawet o kilkadziesiąt procent dłużej niż świeża, bo zużywa się wolniej. Metoda ta jest szczególnie skuteczna w przypadku mydeł na bazie olejów roślinnych (np. kokosowego, oliwkowego), do których należą właśnie mydła marsylskie i Aleppo. Im mydło starsze, tym lepsze – jak potwierdzają producenci mydła Aleppo, kostki te zyskują na swoich cennych właściwościach leczniczych proporcjonalnie do czasu leżakowania. Nie ma więc obaw, że dobre naturalne mydło „przeterminujemy” – odpowiednio przechowywane i suszone zachowa swoją wartość przez bardzo długi czas.

Na koniec pamiętaj, że suche mydło to szczęśliwe mydło. Niezależnie czy chodzi o kostkę w użyciu, czy zapas na półce, ochrona przed stałą wilgocią i zapewnienie cyrkulacji powietrza to podstawa. Stosując powyższe rady, sprawisz że nawet najdelikatniejsze naturalne mydła (z olejów roślinnych, bez konserwantów) odwdzięczą Ci się trwałością, wydajnością i przyjemnością użytkowania do ostatniego skrawka. Twoje ulubione kostki pozostaną twarde, aromatyczne i estetyczne, a Ty w pełni wykorzystasz ich potencjał pielęgnacyjny bez marnowania produktu. W ten sposób dbasz nie tylko o swoje mydło, ale i o środowisko – każda kostka wystarczy na dłużej, co ogranicza odpady i zużycie surowców.

Podsumowanie: Mydło w kostce może służyć długo i zachować świetną formę, jeśli poświęcimy mu odrobinę uwagi. Unikajmy zostawiania go w wodzie, dajmy mu wyschnąć po użyciu, przechowujmy na przewiewnej mydelniczce lub na sznurku, a w podróży zadbajmy o pudełko z ociekaczem. Zapasowe kostki trzymajmy w suchym miejscu i pozwólmy im dojrzewać. Dzięki tym prostym zasadom każda kąpiel z pachnącą kostką będzie przyjemnością, a mydło odwdzięczy się wydajnością i brakiem rozmiękających niespodzianek!

    Skomentuj